Nic się nie marnuje, czyli co zrobić z jedzeniem po świętach?

Nic się nie marnuje, czyli co zrobić z jedzeniem po świętach?

Święta Bożego Narodzenia to okres, w którym przyrządzamy i spożywamy większe niż zwykle ilości potraw. Często jednak przeceniamy możliwości swoje i swoich gości, co prowadzi do tego, że gdy minie czas świątecznych spotkań w gronie najbliższych, zachodzimy w głowę, co zrobić z jedzeniem, które nam zostało po świętach.

Wydawać by się mogło, że praktycznie wcale go nie ubyło – tak jak pełne były nasze lodówki przed świętami, tak samo pełne są po nich. A jak się pozbyć ich zawartości, kiedy po kilkudniowym maratonie kulinarnym nie możemy już patrzeć na barszcz, pierogi czy rybę, a świąteczne słodkości, na które tak czekaliśmy z utęsknieniem wychodzą nam już bokiem? Wiele osób wyrzuca nadmiar jedzenia, jednak tego sposobu z całą pewnością nie polecamy (chyba, że mówimy o jedzeniu, które kompletnie nie nadaje się już do spożycia). Szacuje się, że w wielu polskich domach, po świętach w koszu ląduje jedzenie warte kilkaset złotych, dlatego lepiej nie przyczyniać się do wzrostu tych niechlubnych statystyk.
Najprostszym sposobem na uniknięcie problemu z nadmiarem jedzenia jest rozsądne zaplanowanie zakupów przed świętami. Jeśli weźmiemy pod uwagę ilość osób, które zasiądą przy naszym stole, znamy ich preferencje kulinarne oraz rozsądnie ocenimy możliwości żołądków naszych gości, to nie powinno się zdarzyć, że kupimy i przygotujemy za dużo czegoś, z czym potem nie wiadomo co zrobić.
Jeśli natomiast nie udało nam się racjonalnie zaplanować zakupów i przygotowaliśmy więcej potraw, niż byliśmy w stanie zjeść przez święta, musimy zaplanować, co zrobimy z tą nadwyżką.
Większość świątecznych potraw nadaje się do zamrożenia i mogą one być przechowywane w zamrażalniku nawet przez kilka miesięcy. Ta forma przechowywania produktów spożywczych pozwala najlepiej zachować ich walory smakowe i odżywcze. Najlepiej do mrożenia nadają się mięsa, ponieważ tracą najmniej wartości odżywczych. Mięsa najlepiej mrozić w szczelnie zamkniętym worku foliowym. Uszka oraz pierogi także dobrze znoszą mrożenie, pod warunkiem, że je wcześniej natłuścimy, aby się nie posklejały. Świąteczne zupy takie jak barszcz czy grzybowa, a także bigos najlepiej mrozić w plastikowych pojemnikach. Warto też podzielić je na mniejsze porcje, dzięki czemu nie będziemy musieli rozmrażać wszystkiego jednocześnie. Do mrożenia nadaje się też większość ciast, dlatego jeśli nie macie już ochoty na ich jedzenie, przechowajcie sobie je w zamrażalniku. Za jakiś czas z pewnością za nimi zatęsknicie.
Mrożenie to nie jest jedyny sposób na radzenie sobie z resztkami jedzenia. Możemy zrobić z pozostałości sałatkę. Jeśli została nam ryba, wędliny, dodajmy do tego ulubione warzywa i inne dodatki wedle naszych upodobań i zróbmy z nich smaczną przekąskę. Pierniczki, które zostały nam po świętach, można przechować w puszce lub słoiku i wykorzystać jako ozdoby choinkowe za rok. Czerstwe pieczywo można zetrzeć i otrzymamy bułkę tartą, którą można wykorzystać do wielu dań.
Nadwyżkami jedzenia możemy się też przysłużyć potrzebującym. Można je oddać do Banku Żywności bądź do pobliskiego schroniska dla zwierząt. W ten sposób nic się nie zmarnuje, a na koncie będziemy mieli dobry uczynek.
 

Powróć do listy z poradami

Opinie oraz porady

Dodaj nową opinię

Obrazek użytkownika Anonim