Tradycyjne cannelloni

Tradycyjne cannelloni
Tradycyjne cannelloni
Tradycyjne cannelloni
Przepis dodany przez: Kucharena
Ocena: 4 (38 głosów)

Świetna potrawa na wspólne gotowanie w gronie przyjaciół. Łatwo podzielić obowiązki wśród wszystkich biesiadników. Obowiązkowa butelka czerwonego wina.

Czas przygotowania:
Dodano do ulubionych:
5
Ilość porcji:
4-5
Liczba odsłon:
34001
Rodzaj makaronu:
Kategoria:

Potrzebne składniki:

Przygotowani farszu:

  • Mięso mielone 0,5 kg
  • Sos boloński 1 słoik
  • Zielony groszek 1 puszka
  • Czosnek 4 ząbki
  • Cebula 0,5
  • Sól
  • Pieprz
  • Świeże oregano

 

  • Rurki cannelloni 30 sztuk
  • Starty ser parmezan 4 łyżki
  • Śmietana 0,5 szklanki

Sposób przygotowania:

KROK 1:

Mięso mielone np. łopatkę wieprzową smażymy na rozgrzanym oleju. Pokrojone w drobną kostkę czosnek i cebulę dodajemy do mięsa, ciągle smażąc. Po około 5 minutach wsypujemy odsączony groszek z puszki. Następnie dodajemy sól i pieprz oraz listki oregano do smaku. Po dodaniu sosu bolońskiego smażymy chwilę na wolnym ogniu, ciągle mieszając.

KROK 2:

Piekarnik należy rozgrzać do 200*C. Naczynie żaroodporne wysmarować śmietaną. Napełniamy farszem surowe rurki cannelloni i układamy jedną na drugiej w przygotowanym naczyniu. Należy pamiętać aby nie gotować makaronu przed napełnieniem go farszem. Po ułożeniu cannelloni, polewamy całość pozostałym sosem i posypujemy parmezanem. Zapiekamy w piekarniku około 30 minut w temperaturze 200*C.

Inne przepisy użytkownika Kucharena

Lazania z mięsem mielonym

4.074075
3
Poznaj przepis

Domowe łazanki

4.166665
3
Poznaj przepis

Opinie oraz porady

Obrazek użytkownika renata

Żeby brzegi rurek cannelloni nie były surowe i twarde, trzeba dokładnie je polać sosem przed włożeniem do piekarnika, aby były nawilżone. Jeśli braknie sosu, można delikatnie posmarować wystające brzegi makaronu pastą pomidorową lub po prostu przecierem.

Obrazek użytkownika eka

bo ten makaron jest tylko nadziany ale i surowy.pewnie chodziło o estetyczne zdjęcie.

Obrazek użytkownika kareenka86

A mnie sie podoba;]

Obrazek użytkownika Magda

Ja zawsze przed nadzianiem rurek farszem lekko je obgotowuję. Gotuję wodę, gdy już wrze skręcam gaz i wkładam rurkę do garnka na ok. 30 sekund do minuty. Dokładanie na liczę, a patrzę kiedy położona delikatnie na wodzie rurka zanurzy się w wypełni całkowicie wodą. Od tego momentu odczekuję kilkanaście sekund i wyciągam ją za pomocą dwóch widelców. Po kolejnych kilku sekundach makaron nie jest już gorący i można go faszerować. Ważne, żeby obgotowywać je pojedynczo, max. po 2-3, bo w innym razie można je rozgotować albo połamać. Tak przygotowany makaron zwykle nie jest tak suchy na brzegach po upieczeniu.
Pozdrawiam wszystkich makaronożerców :-)

Obrazek użytkownika Karoo

Tylko po co... Strata czasu tak jak i przy gotowaniu makaronu lasagne, które robię często, a nigdy nie gotowałam i nigdy nie miałam twardego makaronu... Canelloni robiłam kilka razy i też nie obgotowałam. Gotując 30 sztuk po 2 rurki jednocześnie, minuta czasu plus około - przynajmniej - pół minuty na wyjęcie/włożenie itd tracisz prawie 25 minut, które można przeznaczyć na zrobienie czego innego...

Obrazek użytkownika Eros

Robisz błąd obgotowując rurki wcześniej.
Za takie rzeczy , to dożywocie można dostać:DD
Jak nie mamy naczynia żaroodpornego to wystarczy nam blacha taka do ciasta prostokątna i zakryć potrawę folia aluminiową to zapobiegnie wysuszeniu makaronu[dzięki temu makaron będzie miękki bez obgotowania]

Obrazek użytkownika magda

Nadzienie pycha, ale przepis na sos niejasny. Nie wiadomo ile dac sosu do miesa ile na makaron,

Obrazek użytkownika Krzysiek

30 rurek czyli ile gramów?

Obrazek użytkownika Anonim

Fajny przepis, natomiast ja zawsze wybieram makaron cannelloni do wcześniejszego ugotowania :)

Obrazek użytkownika Whatever

Za mało sosu!!!

Dodaj nową opinię

Obrazek użytkownika Anonim
Wpisz znaki, które widzisz na obrazku. (potwierdzanie przy użyciu dźwięku)
Wpisz znaki, które widzisz powyżej; jeśli nie możesz ich przeczytać, potwierdź formularz a wygenerowany zostanie nowy obrazek. Wielkość liter nie ma znaczenia.